4 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Edeita

Światy z półki

Recenzje książek. Jestem również na platformie blogspot.

 

www.swiatyzpolki.blogspot.com

Lokatorka Wildfell Hall

Lokatorka Wildfell Hall - Anne Brontë Właściwie to nie chciałam tej książki. Nie dlatego, że stronię od klasyki czy sióstr Bronte (przeczytałam Wichrowe wzgórza Emily oraz Jane Eyre Charlotte), jednak w księgarni szukałam czegoś innego. Ponieważ moje poszukiwania spełzły na niczym, postanowiłam, że książkę kupię. W końcu dobra klasyka angielska jeszcze nikomu nie zaszkodziła, w szczególności, że nie jest obowiązkowa. „Nie przyszedłem tutaj, by panią obrażać. Przyszedłem wysłuchać jej wyjaśnień.” Piękna Helen Graham, wdowa wprowadza się do ruin dworu Wildfell Hall. Wśród okolicznych mieszkańców wywołuje to niemałe poruszenie, zważywszy na to, że kobieta mówi o sobie niewiele oraz zdaje się stronić od towarzystwa. To oczywiście sprzyja powstawaniu plotek na jej temat. Gilbert Markham zdaje się nie wierzyć pogłoskom na temat pani z Wildfell Hall i powoli poznaje panią Helen. Z czasem odkrywa, że zakochał się w kobiecie, jednak ona skrywa swoją przeszłość w obawie, iż panicz odsunie się od niej. Koniec końców, Gilbert dostaje w ręce jej dziennik i poznaje jej tajemnice. „Więc zastanawiasz się jak mogę kochać kogoś, kto nie odpowiada patetycznej wizji powieściowych bohaterów?” Może się wydawać, że to kolejna, błaha historia miłosna. Jednak nazwisko Bronte mówi, że nie się do czynienia z byle czym. Choć cała powieść jest utrzymana w formie listów, w trakcie czytania powieści na pewne momenty ta forma zostaje zatracona na rzecz wspomnianych wcześniej dzienników. Nie należę do osób, które rozczulają się nad małostkowymi rzeczami, jednak dzieje pani Helen poruszyły moje zatwardziałe serce. Przemiana pełnej marzeń dziewczyny w chłodną, realistyczną kobietę, czego przyczyną było małżeństwo z „niewłaściwym” mężczyzną, pokazuje jak bardzo można zniszczyć siebie, bezmyślnie dokonując wyborów i kierować się jedynie pozorami. Jednak nie tylko to zostaje w niej poruszone. Czytelnik jest świadkiem tego, jak „okrutny” świat psuje piękne dusze oraz do czego to doprowadza. Nie należę do czytelników, którzy uwielbiają romanse czy zwykłe obyczajówki, jednak ta książka w zupełności nie jest zwykła. „Czasem spoglądając komuś głęboko w oczy można poznać jego duszę na wskroś i dowiedzieć się o nim więcej w ciągu godziny niż o innych w ciągu całego życia.” Jeśli spodziewacie się fabuły pełnej zwrotów akcji i zaskakujących odkryć, niestety w tym wypadku się zawiedziecie. Książka jest poniekąd spokojna, dobra na chwilę wyciszenia i zapomnienia o własnych problemach. W momentach kiedy musiałam odrywać się od tej historii, często wracałam do niej myślami nie mogąc doczekać się kontynuacji. Rzadko kiedy jakakolwiek powieść wzbudza we mnie tyle konsternacji. Może i jest to historia tragicznej miłości (dla niektórych tylko), jednak ma w sobie pewnego rodzaju magię, której ja sama nie potrafię określić. I choć na co dzień zaczytuję się w fantastyce, zdałam sobie sprawę z kunsztu pani Anne Bronte i chylę przed nią czoła. Ponadto, chciałabym pochwalić tłumacza – uważam, że sztuką jest przełożyć książkę tak, by się czytało płynnie i przyjemnie przy kawie. „Ja natomiast skierowałem się w drogę powrotną do domu – pełen gniewu i rozżalenia, choć nie potrafiłbym podać przyczyny owych uczuć.” Istnieje pewna teoria, zapoczątkowana podajże w książce Eryka Ostrowskiego, jakoby wszystkie książki zostały napisane przez Charlotte, przypisując autorstwo swoim siostrom, by zabezpieczyć je materialnie, w wypadku śmierci ojca. Niezależnie od tego czy to prawda, czy też nie jedno jest pewne – Lokatorka z Wildfell Hall jest powieścią, obok której ciężko jest przejść obojętnie, pomimo jej „statyczności”. Przyszłym czytelnikom, którzy zastanawiają się nad kupnem bądź wypożyczeniem od razu powiem – koniecznie musicie dać jej szansę. Skoro poruszyła mnie, wierną czytelniczkę fantastyki, myślę, że znajdzie ona miejsce u każdego. Uważam, że ta powieść może spokojnie rywalizować z Jane Eyre oraz Wichrowymi wzgórzami. swiatyzpolki.blogspot.com