4 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Edeita

Światy z półki

Recenzje książek. Jestem również na platformie blogspot.

 

www.swiatyzpolki.blogspot.com

Legenda. Wybraniec

Legenda. Wybraniec - Marie Lu Marie Lu jest właścicielką marki Fuzz Academy i pisarką dystopijnych powieści. Jej debiutem jest „Rebeliant” – pierwsza część trylogii Legenda. Do napisania książki zainspirował ją Wiktor Hugo, a raczej ekranizacja jednej z jego utworów pt: „Nędznicy”. Pierwsza część trylogii według mnie była średniakiem, więc długo zastanawiałam się nad tym, czy kupić kolejny tom. W końcu się przemogłam i postanowiłam dać jeszcze jedną szansę autorce. Czy się opłacało? Zobaczcie sami. „Day i June, chcąc ratować Edena, dołączają do Patriotów. Elektor Primo umiera. Władzę obejmuje jego syn – Anden. Kim jest? Wrogiem czy wybawcą? Przywódca Patriotów jest pewien odpowiedzi i wierzy, że tylko krwawa rewolucja może uratować kraj. Day i June muszą podjąć decyzję, po której stronie barykady stanąć” Autorka w tej części wysunęła na pierwszy plan sytuację Republiki oraz musnęła temat wrogiej Kolonii. O ile w pierwszej części trylogii niemalże nic nie było powiedziane o wspomnianych tematach, tak w drugiej zostajemy powiadomieni nie tylko o tym, ale również o sytuacji całego świata. Jest to ogromny plus, bo właśnie tego mi brakowało. Kolejnym aspektem jest „konflikt” między dwoma „obozami” – Patriotami a samym Andenem. Ci pierwsi planują go definitywnie usunąć ze stanowiska zaś on pragnie czego innego. June poznaje zamiary nowego Elektora Primo i ma niemały dylemat. Czy myśleliście, że romans, grający główne skrzypce w tej serii, będzie tylko między June i Day’em? No pewnie, że nie. Po rozłące, która była częścią planu Patriotów June zastanawia się, czy czuje coś do Andena, zaś przy Dayu kręci się Tess. O ile Elektor wzbudza przyjaźń czytelnika, tak Tess mnie niesamowicie denerwowała swoim zachowaniem, wmawiając Day’owi jaka ta June niedobra i zła. Czy June i Day znów będą razem? Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć, bo książka kończy się, można powiedzieć, nie tak wesoło jak jej poprzedniczka oraz odsłania nowe odkrycia jeżeli chodzi o postacie poboczne np.: Metiasa. Jeżeli chodzi o negatywne strony książki, to mogę parę wymienić. Jeżeli chodzi o homoseksualizm (bo taki występuje), autorka na początku poruszyła ten temat, ale najwidoczniej tak jej się spodobał, że postanowiła jeszcze go gdzieś umieścić. Nie mam nic do homo, ale przez moment miałam wrażenie, że co drugi bohater poboczny nim będzie – wiem, że potem nie grało to większej roli, ale na początku książki czułam się tym troszkę przytłoczona. Kolejnym minusem jest typowe, klasyczne zagranie, jeżeli chodzi o romans. Myślę, że nie muszę się tu rozpisywać jakoś specjalnie, bo często są w książkach tego pokroju stosowane podobne, przewidywalne zabiegi. Podsumowując moją wypowiedź, mogę śmiało stwierdzić, że druga część jest lepsza od pierwszej. Co prawda nie jest jakoś specjalnie wybitna, ale widać, że autorka bardziej dopracowała „Wybrańca” poruszając tematy historii Prób, Republiki i Kolonii, przez co mamy lepszy obraz sytuacji. Przed nami pozostaje kolejna, ostatnia część trylogii pt: „Patriota”. Zapewne pojawi się ona gdzieś za rok, więc mam nadzieję, że będzie lepsza od drugiego tomu. Czy polecam? Dla fanów serii oczywiście, zaś dla tych niezaznajomionych z tematem – myslę, że to dobra książka na nudne dni, ot taka do poczytania. senna-lasuna.blogspot.com