4 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Edeita

Światy z półki

Recenzje książek. Jestem również na platformie blogspot.

 

www.swiatyzpolki.blogspot.com

Inny świat

Inny świat - Gustaw Herling-Grudziński Przy tego typu lekturach, opowiadających czyste fakty z czyjegoś życia, ciężko jest mi wystawić jakąś opinię. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że w moim przekonaniu leży fakt, iż nie da się ocenić wspomnień i doświadczeń. Jednak postanowiłam zrobić wyjątek potwierdzający regułę i spróbować swoich sił w recenzji Innego świata. Witebsk-Leningrad-Wołogda Dla tych, którzy z książką styczności jeszcze nie mieli - jest to lektura o pobycie autora w łagrach sowieckich. Jest to czysty spis wydarzeń z tamtego okresu wraz z psychologicznymi rozważaniami. W trakcie czytania poznajemy nie tyle zwyczaje obozowe, ale również historie innych więźniów, które autor zapamiętał i spisał w późniejszym czasie (książka została napisana w latach 1949-1950). Zdawałoby się, że to kolejna literatura wojenna, więc nic specjalnego, w końcu o wojnie zdajemy się wiedzieć najwięcej z całej historii, której uczymy się w szkole. Jednak, czy należy oceniać tą samą miarką doświadczenia z obozów, które były pisane z bolesnym bólem przeszłości? Krzyki nocne Autor w przerwach między opowiadaniem nam o warunkach w łagrach, pozwala sobie na dygresje psychologiczne, jakby tłumacząc ludzką naturę, która znalazła się z dala od miasta - czyli od ludzkiej moralności. Książka ukazuje obraz drastyczny, który w słowach nie wygląda tak źle, jak zapewne było naprawdę. Tutaj nie ominie nas przyrównanie człowieka do dzikiego zwierzęcia i czasami zastanawiałam się jak ja sama zachowałabym się, będąc w podobnej sytuacji. Ciężko jest jednak myśleć o tym z perspektywy czasów dzisiejszych. Pomimo lekkiego zagubienia się w czasie akcji, językowo książce nie miałam nic do zarzucenia. Jedyne nad czym ubolewałam, to nie przetłumaczony chociażby list od Niemca Hansa lub niekiedy niezrozumiałe dla mnie zbytnio sformułowania rosyjskie. Zapiski z martwego domu Poprzez moją awersję do tematyki drugiej wojny światowej, zapewne gdyby nie przymus edukacyjny, w życiu nie sięgnęłabym po książkę. Obecnie, wolna od szkolnych interpretacji, jestem w stanie powiedzieć że ta historia wzruszyła mnie nie tylko pod względem wydarzeń, lecz podziwiam autora, że po tym, co przeszedł był w stanie jeszcze o tym napisać ujmując to w słowa. Jednak owe "słowa" nie zawsze potrafią oddać to, jak było naprawdę. z Myślę, że bezsensem byłoby omijanie tej lektury z racji przymusu programu nauczania. Poniekąd jest to również historycznie dokształcająca książka, szczególnie dla tych, którzy uczyć się nie lubią. Ponadto myślę, że przeczytanie jej w pewien sposób jest w stanie uświadomić jak nędzny a zarazem bezwzględny potrafi być człowiek dla dwustu gram chleba... swiatyzpolki.blogspot.com