4 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Edeita

Światy z półki

Recenzje książek. Jestem również na platformie blogspot.

 

www.swiatyzpolki.blogspot.com

Na skraju jutra

Na skraju jutra - Hiroshi Sakurazaka [recenzja została zamieszczona na blogu swiatyzpolki.blogspot.com] Light novel (po japońsku raito noberu) to powieść rozrywkowa skierowana do młodzieży i młodych dorosłych, która zawiera rysunki w stylu dobrze znanym fanom mangi/anime. W Polsce dotychczas nie wydano żadnej książki tego typu. Aż do roku, w którym wyszedł film z Tomem Scjentologiem Cruisem, inspirowany książką Hiroshiego Sakurazaki. Tak oto Polska doznała objawienia na scenie literatury, w postaci pierwszej, wydanej w tym kraju, powieści light novel - "Na skraju jutra. All you need is kill." Poznajcie żołnierza Kenji Kiriyę, którego zastajemy na polu bitwy. Wokoło oczywiście wszelkie pościgi, trupy, wybuchy... no i kosmici, zwani Mimami. Tak, Ziemia znowu jest zagrożona przez ten nieokreślony gatunek humanoidalny, jednak tym razem nie biorą sobie za cel tylko Ameryki Północnej lecz cały glob. Razem z bohaterem jesteśmy w Japonii i właśnie walczymy o kawałek wyspy Kotoiushi. Jednak po kilkunastu zdaniach lektury chłopak ginie, by obudzić się dnia poprzedniego z książką w ręku. Tak oto Kiriya wpada z niewiadomych powodów w pętlę czasową i powtarza na okrągło te same wydarzenie, powoli ucząc się na swoich błędach. Czasowa pętla - schemat znany, jednak nie zawsze dobrze realizowany. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zbyt częste powtarzanie tych samych dni będzie nudne, niczym dla bohatera jedzenie ponad setny raz puree z ziemniaków. Zagrożenie czyha również z innej strony - jest nim mianowicie ryzyko absurdu, bo w powieściach, gdzie autorzy coś tam kombinują z czasem, mogą dobrze przesadzić. Hiroshiemu Sakurazace jednak zręcznie udaje się balansować "na skraju jutra". Pomimo dużej liczby odrodzeń bohatera, nie zawsze wszystko jest takie same. Chłopak, jak już wspomniałam, uczy się na swoich błędach, doskonali swoje umiejętności, stara się usilnie wyjść z owej pętli. Dochodzi do różnych sytuacji, które, na przykład, pozwalają mu poznać Stalową Sukę, najbardziej skuteczną, amerykańską panią sierżant, do której każdy czuje respekt. Absurdu tutaj szukać na próżno, gdyż wszystko zostaje całkiem klarownie wyjaśnione i w miarę logicznie jak na uniwersum z kosmitami. Bohaterowie i fabuła, jak na powieść rozrywkową przystało, nie są specjalnie wnikliwe czy dopicowane. Ale, ale, nie myślcie sobie, że persony będą nudne. Kenji Kiriya z niezdolnego rekruta zmienia się w weterana walki z Mimami (dynamizm postaci - odhaczony), więc jego replaye nie są bezowocne. Stalowa Suka, której "prawdziwe" imię to Rita Vrataski (hm, wyczuwam rosyjskie korzenie?) również doda do tego czasowego zaplątania swoje trzy grosze. Jeśli zaś liczycie na romans... cóż, nie będzie on planem pierwszym lecz ostatnim (jak widać, książka może być hitem bez przesadzonego sentymentalizmu). No i również są te złe, niedobre Mimy, które są wysłannikami ludzi - kto by pomyślał, że znajdę tutaj inną definicję obcych? I to, w dodatku w powieści mającej być z założenia lekturą szybką, na jeden wieczór bądź wolną chwilę? Typ książki, light novel, ogranicza ją do pewnych kolokwializmów. Dostajemy wobec tego danie, które jest dobre, poprzez uniwersum czy luźny, prosty język, jednak przyprawione nutką chaosu. Szczególnie na początku może to zniechęcić potencjalnego czytelnika, że dostaje obuchem na samym starcie. Później przychodzi w miarę spokojny okres, by potem zakończyć go w podobny sposób - pościgami, trupami, wybuchami. I nie każdy może strawić danie tak, jak natura prawidłowo ustaliła. Fani gatunku SF będą zadowoleni z tego tytułu. Co do innych, to czysta rzecz gustu - jeśli lubisz bitwy z kosmitami-robotami, jesteś fanem japońskich twórczości lub szukasz książki lekkiej, odprężającej możesz spróbować swoich sił z tą pozycją. Jak dla mnie smakowała ona wyśmienicie. A jeśli jesteście po obejrzeniu ekranizacji z Tomem Scjentologiem Cruisem - koniecznie przeczytajcie książkę! Nawet nie macie pojęcia jak bardzo film się od niej różni!