4 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Edeita

Światy z półki

Recenzje książek. Jestem również na platformie blogspot.

 

www.swiatyzpolki.blogspot.com

Będę tam

Będę tam - Shin Kyung-Sook [http://swiatyzpolki.blogspot.com/2014/07/020-shin-kyung-sook-bede-tam.html] Od mojego pierwszego spotkania z Shin Kyung-sook minęło troszkę czasu. Podczas poprzedniej lektury Zaopiekuj się moją mamą doceniłam wiele rzeczy, ale przede wszystkim książka do mnie przemówiła i niesamowicie poruszyła. Czy tak było i tym razem? Cofamy się w lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku. Jeong Yun po rocznym urlopie dziekańskim, wraca na seulski uniwersytet, gdzie nawiązuje znajomość z dwiema tajemniczymi osobami - Myeong-seo i Mi-ru. Nie trzeba było dużo czasu, by ta trójka się zaprzyjaźniła. Jednakże za nimi, jak cień czai się pewna tajemnica, która może zniszczyć pozorne szczęście... Akcja powieści jest stopniowana, a wspomniana wcześniej tajemnica (żeby tylko jedna...) powoli odkrywana, aż, koniec końców, dostajemy obuchem po twarzy. Historia nie jest ani ładna, ani romantyczna, jest po prostu ludzka. Pomimo tego, że akcja rozgrywa się w Korei, pomimo różnic kulturowych oraz przepaści czasu, książka do nas przemawia. Jest tak niesamowicie wyraźna, że niemalże można dotknąć świata, w którym te tragiczne wydarzenia się rozwijają. Jest tutaj tak pełno uczuć, że aż człowieka przytłacza. I to właśnie wyróżnia autorkę na tle innych - emocje. To właśnie czynnik, który poruszy każdego, bo w końcu każdy coś czuje. Nie da się być bezuczuciowym, bo w końcu nienawiść jest też pewnego rodzaju nastrojem. A uczucia skłaniają do refleksji, a tych w książce również jest nie mała liczba. Ponadto należy dodać również swoje, które nasuwają się podczas lektury oraz po jej zakończeniu... "Każdy z was jest zarówno Krzysztofem, jak i dzieckiem, które niósł na plecach. Wszyscy próbujecie dotrzeć na drugą stronę rzeki wbrew napotykanym w tym trudnym świecie przeciwnościom losu." I tutaj przejdę do bohaterów. Nie mamy tu do czynienia z prostymi schematami. Każdy ma jakieś skryte intencje i właśnie w nich można odnaleźć siebie. Zacznijmy od najgłówniejszej persony czyli Jeong Yun. Jest to osoba skryta, która jest w pewien sposób zagubiona po śmierci swojej matki. Mówiąc prościej, jest odludkiem. Nie zawiera większych znajomości przed urlopem dziekańskim a podczas niego spaceruje po mieście, przyglądając się każdemu aspektowi. I pomimo znalezienia Myeong-seo i Mi-ru oraz posiadania Dana, przyjaciela z dzieciństwa, nadal czuje się jej samotność, przez co człowiek na początku jej współczuje. A później znajduje w niej coś z siebie... Wspomniałam o tajemniczej dwójce. Są to przyjaciele, znający się od małego, których łączy "specjalna więź" (nie, nie jest to miłość), co się czuje, kiedy o nich się czyta. Łączy ich również, w pewnym sensie wspólne wydarzenia z przeszłości, które odbijają się na nich aż do książkowej teraźniejszości. Pomimo tego, że wnoszą oni pewnego rodzaju światło w życie Jeong Yun, czuć od nich pewien mrok, pewne widmo, które nie chce odejść z ich dusz. Jest jeszcze jeden godny uwagi bohater - profesor Yun. Już wiele się słyszało/czytało o niesamowitych mentorach, którzy motywują młodszych od siebie, by walczyli o lepsze jutro. Jednakże to właśnie profesor Yun mnie poruszył. Na początku jego mowa o Krzysztofach (naprawdę niesamowite!), a później jego dalsze losy. To naprawdę porusza serca i niekiedy je ściska. Takich bohaterów, złożonych, wielowymiarowych, prawdziwych na próżno szukać w najbardziej sławnych obyczajówkach. Można się z nimi zżyć, czuć ich emocje, ból i cierpienie. Podobnie jak w Zaopiekuj się moją mamą po skończeniu książki nie wiedziałam co z sobą zrobić. Tyle było we mnie emocji, tak bardzo przeżywałam to, co się wydarzyło... że aż nie wiem, co pisać dalej. Powiem tylko jedno - książka jest geniuszem. Autorka udowodniła swój talent, szczególnie do grania na ludzkich strunach emocjonalnych. Polecam każdemu - nie ważne czy znasz autorkę, czy nie. To jest po prostu coś pięknego i myślę, że każdy, kto szuka naprawdę, naprawdę dobrej obyczajowej książki powinien ją przeczytać. Bezwzględnie.